Wracam do "Budy"...

Uniwersytet Trzeciego Wieku... Cóż to za dziwadło..??

Z jednej strony miła dla ucha nazwa uczelni, a z drugiej .. hmmm !! Czy zewsząd musi mnie bombardować informacja, że nie jestem już zgrabnym, zdrowym i ślicznym dziewczęciem z ukrytą pod ciemnymi , długimi lokami - głową pełną zwariowanych pomysłów ..? Że moje różowe okulary , które były przez lata bezpiecznie zadomowione na moim ślicznym nosku... wraz ze mną odeszły na zasłużoną emeryturę...?

Młodość..! Gdzie jesteś..? Cóż... teraz można cie znaleźć jedynie na nadgryzionych zębem czasu - starych fotografiach ...

A może powrót do szkolnej ławy da złudne poczucie zatrzymania a nawet cofnięcia się galopującego czasu..??


czwartek, 4 maja 2017

67- SMC - dzień drugi...

 Moja skromna osoba była planowana tylko na czwartek.
Piątek miał być dniem, w którym mojej ewentualnej nieobecności- nikt nie powinien zauważyć.
 Ale - nie wiadomo kto, kiedy i dlaczego zdecydował, że "Babci PlayStation" było trochę za mało... więc trzeba ją w coś jeszcze wkręcić.
 Zaproszono mnie zatem do piątkowego panelu o budowaniu społeczności w internecie.


  Nawijano głównie o działalności na  YouTubie.... a czym ja biedniutka mogłam w tym temacie zabłysnąć, skoro moim środowiskiem naturalnym jest Facebook..?

Kawa... królestwo za kawę  !
  Tej akurat nie brakowało, wiec z pełnym kubkiem i garścią  ciasteczek usiadłam  wśród zieleni.
I tam znalazła mnie  Ida...
 Pogadałyśmy sobie, jakbyśmy się znały od lat, a przecież nasza znajomość była krótka i krucha...   Nie da się zaprzeczyć, że kobiety posiadają w sobie dziwną moc, która przełamuje wiele barier.

Później poszłam podglądać inne zakamarki  GCS i natknęłam się tam na dwóch młodzieńców, którzy  zdecydowali się na kilkuminutowa ucieczkę do świata  poza realem.



  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz